Małżeństwo na odległość, dosłownie.
By
Michał on April 11, 2008 in Historie.
Nie od dziś wiadomo, że Skype pomaga zakochanym, którzy z różnych względów muszą przebywać z dala od siebie. Znamy wiele historii par, którym codzienne rozmowy pozwalają, przynajmniej na chwilę, zapomnieć o tęsknocie za ukochanym/ukochaną. Skype uratował zapewne niejedno małżeństwo, do wielu doprowadził, ale nigdy nie słyszałem aby pośredniczył w jego zawarciu. Aż do dzisiaj.
Historię Rafaela Nunez Sá Freire i Sary Stultz opisał brazylijski serwis Folha Online. On jest dziennikarzem pracującym w Szanghaju, Ona studiuje projektowanie graficzne w Nicei. Poznali się w Brazylii gdy mieli kilkanaście lat i od tego czasu są razem. Mam tu na myśli "bycie razem" w sferze świadomości, bo fizycznie zakochanych dzielą tysiące kilometrów.
Ta odległość nie przeszkodziła im jednak w zawarciu związku małżeńskiego, w dość zresztą niecodzienny sposób. Ślub cywilny odbył się w Brazylii, a państwo młodzi uczestniczyli w nim wirtualnie - za pośrednictwem rozmowy wideo przez Skype'a. Wypowiedziane na różnych kontynentach symboliczne "Tak", poparte podpisami rodziców, zyskało taką samą moc prawną jak każda inna przysięga małżeńska.

Na nowej drodze życia państwu młodym życzę samych tak udanych pomysłów. Osobiście jestem niezdrowo ciekawy czy nowożeńcy równie kreatywnie podeszli do tematu nocy poślubnej, ale do takich informacji już nie dotarłem...




