Nie będzie specjalnie rewolucyjnym stwierdzenie, że świat technologii dąży obecnie do coraz większej mobilności. Kolejne pojawiające się na rynku urządzenia przełamują kolejne bariery i udowadniają, że jest coraz mniej spraw, których nie można by było załatwić z każdego miejsca na ziemi, bez wijących się wszędzie przewodów.
Skype dąży w tym samym kierunku, czego najświeższym przykładem jest wypuszczenie testowej wersji programu na telefony komórkowy. Kolejne rozwiązania naszych programistów mają zbliżać nas do sytuacji, w której Skype będzie zawsze pod ręką, dostępny gdziekolwiek byśmy się nie znaleźli.
Oczywiście nie zamieszczam tej notki po to, by karmić Was banałami. Nie chciałem tym razem prowokować jakichś głębokich rozważań o przyszłości, tylko podejść do tej sprawy z lekkim przymrużeniem oka. Natknąłem się ostatnio na projekt rękofonu widocznego na obrazku po prawej.
Pierwszą i jak mi si wydaje naturalną reakcją było rozbawienie, po tym jak wyobraziłem sobie setki ludzi na ulicach układających dłoń w charakterystycznym geście.
Po chwili naszła mnie jednak refleksja, że może za kilka lat (miesięcy?) takie lub podobne wynalazki nie będą już wywoływać wesołości, lecz staną się naturalnym składnikiem naszego otoczenia.
Jak myślicie?
Co ciekawe na podobny pomysł wpadli już twórcy poniższego filmu, szczególnie promowanego w okolicach 1. kwietnia. W tym przypadku szczery i nie podszyty wątpliwościami śmiech jest jak najbardziej pożądany.





